Kryzysowe menu
Kryzys spowodował, że w paryskich restauracjach pojawiły się specjalne, “antykryzysowe” przepisy i jadłospisy z daniami po znacznie zaniżonych cenach. Paradoksalnie, propozycja darmowego kuskusu, potrawy pochodzącej z Maroka, sporządzonej ze specjalnego rodzaju kaszki z warzywami i kilkoma gatunkami mięsa w tym kiełbasek i kurzego udka, przynosi zyski. Właściciel jednej z restauracji na północy Paryża, który w soboty serwuje “kuskus” za darmo nie traci na tym, bo tego dnia ma u siebie o 60 procent więcej klientów niż zazwyczaj. A przecież nie wszyscy jedzą marokański przysmak.
Śladem restauracji proponujących “obniżki cen” w spisie dań idą knajpki i kafejki proponując sezonową obniżkę cen kawy, bez której Francuzi nie mogą się obejść. W Nantes, we środy, kiedy dzieci nie chodzą do szkoły, właściciele restauracji zachęcają posiłkiem za trzy i pół euro razem z podatkiem VAT.
Ma to znaczenie, gdyż we Francji VAT dla restauracji sięga blisko 20 procent mimo nacisków Paryża na Brukselę, by go zmniejszyć do pięciu i pół procent. Obniżkę obiecują kolejni prezydenci, ale spotykają się ze sprzeciwem przede wszystkim Niemców.

Obniżka cen z jednej strony może spowodować wzrost zainteresowania restauracjami, jednak sądzę że cześć smakoszy przeżuci się na MC, pizzę czy KFC:)